Wpływ pobytu świadka przebywającego za granicą na przebieg procesu karnego

   Wstecz

W Polsce często obserwujemy brak dostosowania ustawodawstwa do zmieniających się realiów panujących w państwie oraz w Europie. Problemem jest powolne tempo rozwoju prawa krajowego wobec postępującej integracji europejskiej, a przede wszystkim mobilności osób. Opieszałość oraz zachowanie archaicznych rozwiązań na tle standardów panujących w Unii Europejskiej może być źródłem wielu nieprawidłowości. Dobrym przykładem takiej sytuacji jest obowiązywanie w polskiej procedurze uprawnienia sądu karnego do arbitralnego odczytania zeznań świadka przebywającego za granicą.

Status świadka w procesie karnym

Przed rozpoczęciem analizy zagadnienia wykorzystania zeznań świadka przebywającego za granicą należy pokrótce określić pozycję świadka w procesie karnym.

Zgodnie z art. 177 kodeksu postępowania karnego jest nim osoba wezwana w tym charakterze przez organ procesowy, która ma obowiązek stawić się na wezwanie i zeznawać o znanych jej okolicznościach sprawy. Świadek ma obowiązek mówienia prawdy, nie może jej zatajać, ani nie może zeznawać nieprawdy pod rygorem ponoszenia odpowiedzialności za przestępstwo z art. 233 kodeksu karnego, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat trzech. Zeznania świadka muszą być bezpośrednio związane z przedmiotem procesu, tj. czynu oraz okoliczności popełnienia tego czynu przez oskarżonego. Można zatem rozszerzając definicję kodeksową świadka, dookreślić, iż jest nim osoba dysponująca wiedzą o okolicznościach mających istotne znaczenie dla przypisania odpowiedzialności oskarżonemu za zarzucany mu czyn oraz o kwalifikacji prawnej tego czynu.

Status prawny świadka jest szczegółowo uregulowany w kodeksie postępowania karnego. Z tej racji, iż jest to najważniejsze źródło dowodowe nakłada się na niego wiele obowiązków, chociażby wspomniany już obowiązek osobistego stawiennictwa i zeznawania prawdy oraz przyznaje się mu uprawnienia, m.in. prawo odmowy zeznań czy odpowiedzi na pytania.

Warto zwrócić uwagę na konieczność bezpośredniego przesłuchania świadka przed sądem karnym w postępowaniu sądowym, nawet jeżeli świadek ten obszernie i szczegółowo zeznawał wcześniej przed organami postępowania przygotowawczego. Taka praktyka wiąże się z tzw. zasadą bezpośredniości postępowania dowodowego, która każe sądowi w miarę możliwości dążyć do jak najbliższej styczności ze źródłem dowodowym oraz do niwelowania ogniw pośrednich kontaktu z materiałem dowodowym. Celem tej zasady jest zmniejszenie możliwości wystąpienia zniekształceń zeznań, jak i samej prowadzenie obserwacji zachowania świadka w toku ich składania, które to zachowanie doświadczonemu zawodowo sędziemu może wiele powiedzieć.

Kolejnym fundamentem wspomnianej zasady bezpośredniości jest explicite wyrażony w kodeksie postępowania karnego – art. 174 zakaz zastępowania treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych dowodu z wyjaśnień oskarżonego lub zeznań świadka. Sąd Najwyższy słusznie dodał, iż wymienionych powyżej dowodów nie można również zastępować zeznaniami osoby przesłuchującej (SN I KR 12/78, OSPiKA 1979, z. 7, poz 142). Powyższa uwaga oraz wcześniejsze ustalenia pozwalają na ukształtowanie poglądu, iż zeznania świadka są niezwykle ważnym środkiem dowodowym w postępowaniu karnym, częstokroć przesądzającym o skazaniu albo uniewinnieniu oskarżonego.

Wyłomem od przytoczonego zakazu z art. 174 kpk jest możliwość odczytywania na rozprawie protokołów i innych dokumentów, którego przypadki konkretyzują odpowiednie przepisy kodeksu. Mianowicie, zgodnie z art. 391 § 1 kpk, jeżeli świadek bezpodstawnie odmawia zeznań, zeznaje odmiennie niż poprzednio albo oświadczy, że pewnych okoliczności nie pamięta albo przebywa za granicą lub nie można mu było doręczyć wezwania albo nie stawił się z powodu niedających się usunąć przeszkód lub prezes sądu zaniechał wezwania świadka na podstawie art. 333 § 2 (też z tytułu m.in. pobytu świadka za granicą, a także wtedy, gdy świadek zmarł, wolno odczytywać w odpowiednim zakresie protokoły złożonych poprzednio przez niego zeznań w postępowaniu przygotowawczym lub przed sądem w tej lub innej sprawie albo w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę.

Wydaje się, że na tle powołanego przepisu największe wątpliwości może budzić możliwość niezwłocznego odczytywania zeznań świadka w razie jego pobytu za granicą. Zagadnieniu to będzie przedmiotem dalszej części opracowania.  

Pobyt świadka za granicą  

Z praktycznego punktu widzenia, zgodnie z literalną wykładnią art. 391 § 1 kpk, śąd w przypadku powzięcia wiadomości o pobycie świadka za granicą może [a według orzeczenia SN z 1974 roku nawet musi zob, (i)], nie zważając na zasadę bezpośredniości oraz zakaz z art. 174 kpk, odczytać wcześniej złożone zeznania przez tego świadka, nie wyłączając zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego, w tym zeznań pokrzywdzonego zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie.

Taka regulacja została „żywcem” przeniesiona do aktualnego kodeksu postępowania karnego z 1997 roku z wcześniejszej PRL – owskiej ustawy proceduralnej z roku 1969 roku. W czasie obowiązywania kpk z 1969 rok, tj. w okresie reżimu realnego socjalizmu PRL, powyższa możliwość sędziego znajdowała uzasadnienie. W kontekście warunków panujących w tamtych czasach, kiedy wyjazd obywatela polskiego za granicę wiązał się z wielki obostrzeniami i wymaganiami, tysiące ludzi nielegalnie przekraczało polską granicę oraz w konsekwencji nielegalnie przebywało poza granicami kraju. W wielu przypadkach taki pobyt za granicą wiązał się z długoletnim albo zupełnym zerwaniem kontaktów z ojczyzną.

Wydaje się, iż można zaryzykować stwierdzenie, że obywatele PRL – u nielegalnie przekraczający jego granicę (czyli dominujący ułamek osób opuszczających terytorium kraju) de facto zrzekała się podlegania polskiemu systemu państwowemu, a w efekcie polskiemu prawu. W rezultacie, sędzia sprawujący urząd w okresie PRL – u mógł z wysokim prawdopodobieństwem domniemywać, iż świadek przebywający za granicą przez długi okres czasu nie wróci na terytorium kraju, co uprawniało go do korzystania z „dobrodziejstwa” możliwości odczytania wcześniej złożonych przez tego świadka zeznań. Sędzia w ten sposób unikał pozbawienia siebie nieraz istotnych w sprawie środków dowodowych.

Jednakże sytuacja polityczna, społeczna oraz prawna Rzeczypospolitej Polskiej w ostatniej dekadzie XX wieku oraz z początkiem wieku XXI uległa diametralnej zmianie. Rzeczypospolita Polska od 1 maja 2004 stała się integralną częścią Wspólnoty Europejskiej – państwem członkowskim. Dlatego pozycja RP w Europie uległa znacznej ewolucji (by nie powiedzieć rewolucji): zniknęły po wejściu do strefy Schengen granice między państwami członkowskimi, nie ma między nimi obowiązku wizowego ani paszportowego, obywatel polski może legalnie mieszkać, pracować i zarabiać w większości innych państw Starego Kontynentu. Warto dodać, iż same Wspólnoty Europejskie w swojej strukturze instytucjonalnej posiadają ogólnoeuropejskie organy uchwalające akty prawne wiążące oraz bezpośrednio obowiązujące w państwach członkowskich, nie mówiąc o bliskiej współpracy organów administracyjnych oraz innych państwowych z różnych państw członkowskich w różnych dziedzinach życia, zwłaszcza bezpieczeństwa oraz porządku publicznego.

Nie budzi zatem wątpliwości, iż Europa, a tym i Polska podlegają procesom integracji i konwergencji europejskiej. Już teraz mówi się o tzw. obywatelstwie europejskim, subsydiarnym w stosunku do obywatelstwa państwa członkowskiego. Mając na uwadze poczynione wyżej uwagi, mające za zadanie wykazać bliskość oraz postępującą integrację państw członkowskich, w tym okoliczność „otwarcia granic” tych państw, ciężko jest uznać, iż instytucja rodem z PRL odczytywania zeznań świadka przebywającego za granicą nadal znajduje racjonalizm i daje się uzasadnić.

Łatwość oraz powszechna dostępność przekraczania granic RP, która powstała po wejściu do strefy Schengen, co umożliwiło bezproblemowe przekraczanie granic państwowych, w żaden sposób nie znalazła odzwierciedlenia w zmianie treści art. 391 § 1 kpk. Sędzia nadal może apriorycznie przystąpić na rozprawie do odczytania zeznań świadka, nawet bez podjęcia próby wezwania go do osobistego stawiennictwa na posiedzeniu. Można sobie z łatwością wyobrazić sytuację, w której obywatel RP zamieszkujący we Frankfurcie nad Odrą nie zostanie wezwany do złożenia zeznań w Sądzie Rejonowym w polskich Słubicach z tego tytułu, iż przebywa za granicą Polski, po drugiej stronie mostu, kilka kilometrów od budynku sądu.

Zakładając, iż świadek ten jest pokrzywdzonym, który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i w którym pomówił oskarżonego o czyn karalny, przedstawiona wyżej okoliczność może mieć doniosłe, niestety pejoratywne skutki dla możliwości obrony przez pomówionego. Nie budzi wątpliwość, iż treść art. 391 § 1 kpk w zakresie, w jakim umożliwia odczytywanie zeznań świadka na rozprawie bez wzywania go do osobistego stawiennictwa, nie jest adekwatna do realiów dzisiejszej zintegrowanej, wspólnotowej Europy. Taka możliwość może stanowić poważne ograniczenie prawa do obrony oskarżonego, który w ten sposób zostanie arbitralnie pozbawiony prawa zadania pytań świadkowi, a szerzej bezpośredniej konfrontacji ze źródłem dowodowym. Jak już zostało wspomniane, może to mieć poważne, negatywne konsekwencje procesowe dla oskarżonego, zwłaszcza przy świadomości, iż w wielu przypadkach przesłuchania w toku śledztwa są przeprowadzane w sposób nieprawidłowy i mogą budzić wiele wątpliwości co do ich rzetelności.

Konieczna jest niezwłoczna zmiana treści w/w przepisu poprzez wprowadzenie zapisu, iż sąd może odczytywać zeznania świadka na rozprawie po powzięciu wiadomości, iż ten przebywa poza granicami nie Polski, ale Wspólnoty Europejskiej. Albowiem w przypadku przekraczania zewnętrznych granic WE (a contrario do „papierowych” granic wewnętrznych WE) nadal obowiązują ścisłe wymogi, a państwa członkowskie i tzw. państwa trzecie nie pozostają w tak bliskich stosunkach, jak państwa członkowskie w ramach UE.

W razie powzięcia wiadomości, iż świadek opuścił granice RP, ale przebywa na terytorium Wspólnoty, żyjąc i pracując w innym państwie członkowskim, sąd powinien poczynić konkretne czynności z użyciem kanałów międzynarodowych, także bezpośredniej komunikacji z zagranicznymi sądami czy urzędami dla zlokalizowania takiego świadka i wezwania go do osobistego stawiennictwa w sądzie w celu złożenia zeznań. W dobie powszechnej sieci telefonicznej, komputerowej oraz coraz tańszych podróży lotniczych jest to w łatwy sposób wykonalne.

Art. 391 § 1 kpk wymaga natychmiastowej nowelizacji, albowiem zawiera niebezpieczny dla praw oskarżonego, a szerzej dla podstawowej w prawie karnym zasady prawdy materialnej archaizm, które w nie uzasadniony niczym sposób pozwala na ominięcie bezpośredniego przesłuchania świadka przed sądem, który już wcześniej zeznawał przed prokuratorem, a co gorsza przed funkcjonariuszem policji.  

 

Mariusz Lewandowski

 

 

(i) zob. SN V KRN 44/74, OSNKW 1974, nr 11, poz. 210, „Uprawnienie sądu do odczytania protokołów złożonych poprzednio zeznań, o ile w okolicznościach konkretnej sprawy zaistniały warunki określone w art. 391 § 1, przekształca się w obowiązek”.

Dodaj komentarz

autor:



   Wstecz
Dodano: 2009-05-22 00:46:52    Modyfikowano: 2009-05-22 00:53:00